8 października 2015

Mini LOOKBOOK- ten sam sweterek w dwóch różnych stylizacjach.

 Sweterek- Tommy Hilfiger
Spódniczka- New Yorker
Buty- Converse All Star
Futerko- no name

Sweterek- Tommy Hilfiger
Spodnie- Bershka
Kurtka jeansowa- Levis
Buty- Nike Roshe Run 

1 października 2015

Accept yourself...


Wstajesz z łóżka. Pierwsza rzecz po przebudzeniu, którą robisz to spoglądanie na siebie w lustrze.  Codziennie widzisz to samo. Codziennie myślisz, że jesteś do niczego. Brak figury modelki, krótkie, przeciętnego koloru włosy. Ubrania jak ubrania. Połowa nastolatek wygląda podobnie jak ty. Zadajesz sobie pytania, wysuwasz stwierdzenia wraz, z którymi coraz bardziej nienawidzisz siebie. Wzorujesz się na ideałach dziewczyn z instagrama, blogów czy telewizji. Chciałabyś wyglądać tak jak one. Zmieniasz styl. Zmieniasz fryzurę... Biegniesz do mamy po pieniądze na nowe ubrania... Zaczynasz malować się, zmieniać nawet wygląd twojej twarzy. Ponownie spoglądasz w lustro. Widzisz zupełnie kogoś innego, odmienioną osobę która tylko ze szczegółów przypomina dawną ciebie.


Popatrz na to z innej strony. Tym razem nie staraj się zmieniać w kogoś kim tak naprawdę nie jesteś. Pomyśl sobie: "Każdy człowiek posiada wady, nie ma na świecie ideałów. Każdy z nas jest inny, i to właśnie jest piękne.  Każdy wygląda, zachowuje się inaczej i to tworzy go kimś niepowtarzalnym.Nie wolno nam robić z siebie kogoś, kim nie jesteśmy. Spoglądając w lustro powinieneś szukać czegoś czym wyróżniasz się z tłumu. Każdy z nas posiada coś takiego. Ty masz piękniejsze oczy, ktoś inny wyjątkowe włosy. Pamiętaj, że nie wszystko kręci się wokół wyglądu. Cenniejszy jest charakter, bo to on, pokazuje nam jaki człowiek jest naprawdę. Możesz być bardziej życzliwy, od innych. Ta jedna, niby za dużo nie znacząca cecha wyróżnia cię z tłumu. Musisz doceniać wszystko, bo chcąc zmienić się w kogoś innego, nigdy nie będziesz prawdziwym sobą."
Czy teraz nie jest łatwiej? Wystarczyło uświadomić sobie, jedną prostą sprawę. Wystarczy, że zapamiętasz, że każdy jest wyjątkowy na swój sposób. Nie trzeba, zmieniać się w kogoś zupełnie innego, żeby zaakceptować siebie, to kim jest się naprawdę.
Koszula- primark
Spodnie- NewYorker
Futerko- H&M
Wianek- handmade


24 czerwca 2015

Wakacje coraz bliżej!

Bardzo dawno mnie tu nie było, za co od razu chcę przeprosić, zanim zacznę pisać o czymkolwiek. Nie chcę się tłumaczyć, bo tak na prawdę nie mam żadnego konkretnego wytłumaczenia. Porządnym argumentem jest po prostu moje lenistwo, które wzięło górę nad wszystkim innym. Kończąc krótkie wytłumaczenia, przejdźmy do konkretnego tematu posta.

Na dworze piękna pogoda, wszystkie oceny wystawione, luźne lekcje w szkole? Tak, właśnie te czynniki powodują, że czuje już wakacje. Już praktycznie nikogo nie ma u mnie na lekcjach, każdy robi sobie wolne. Nie ma co się dziwić, skoro piękna pogoda na zewnątrz odechciewa siedzenie w szkole. Oceny mam całkiem dobre. Trzecia najlepsza średnia w klasie (4,65) Tak, musiałam się pochwalić, bo moim zdaniem naprawdę jest czym. :) Już za dwa dni oficjalny koniec szkoły z czym wiąże się beztroski czas zwany wakacjami! Więcej czasu dla przyjaciół, zero myślenia o szkole, książkach, czy też nauce. Wyjeżdżacie gdzieś? Ja jak na razie na 100% jadę na Festiwal Kolorów do Łodzi. Większość wolnego, będę spędzać również na basenach w moim mieście. Wykorzystam ten czas najlepiej jak mogę, bo w końcu wspomnienia zostaną nam na całe życie!
Bluzka- C&A 
Spódniczka- C&A
Buty- Nike Air Max 1

2 kwietnia 2015

Snow everywhere

Tak, jestem tego świadoma. Nie było mnie tutaj ponad miesiąc, za co ogromnie przepraszam. Trudno jest mi połączyć szkołę, naukę oraz treningi z regularnym bloggowaniem. Uwierzcie mi, robię wszystko co w mojej mocy! Biorę się w garść i powracam! :)
Wreszcie nadeszła kalendarzowa wiosna, pełna słońca, budzących się do życia, pięknie śpiewających ptaków oraz świeżo pachnących kwiatów. Czy rzeczywiście tak jest? Niestety... za oknem szaro, ponuro, a temperatura nie przekracza pięciu stopni... Na nasze nie szczęście dzisiaj spadł śnieg. Zima ostro przypomina nam o sobie. "Piękna zima tej wiosny..." Cieszę się, że w szkole mamy przerwę świąteczną, gdyż taki nastrój nie ułatwia nam wychodzenia z domu, a co dopiero nauki. Cóż, pozostaje tylko wspominać piękne, ciepłe dni :)

10 lutego 2015

Być pewnym siebie?


Naprawdę wiele osób boryka się z problemem braku pewności siebie. Moim zdaniem osoby posiadające takową cechę to prawdziwi szczęściarze, gdyż jest ona jak najbardziej pozytywna. Pomaga ona otworzyć się na nowe znajomości, pomaga w prowadzeniu rozmowy, a także pozwala zaakceptować siebie i mieć dystans do pewnych spraw, które dla innych mogą być trudniejsze do zrozumienia. Tak naprawdę, ludzie, którzy nie posiadają tej cechy trudniej nawiązują znajomości, przeważnie są zamknięci w sobie i bardzo nieśmiali. Według mnie pewność siebie odznacza się przede wszystkim akceptowaniem siebie, swojego wyglądu, oraz charakteru, ale także umiejętnością otwartego rozmawiania z innymi osobami.

Jak być pewnym siebie? Nad tą istotną cechą trzeba pracować nawet latami. Najważniejsze jest to, by nie przejmować się tym, co powiedzą inni. Sama nie jestem za bardzo pewna siebie. W towarzystwie, potrafię swobodnie rozmawiać z innymi, śmiać się, czasami nawet z siebie, lecz to by było na tyle. Czasem chciałabym potrafić podejść do kogoś przywitać się, zagadać. Niestety "to nie jest takie łatwe..." :) Najważniejsze to robić postępy! Musimy starać się osiągnąć coś chociażby powoli, małymi kroczkami, powoli pokonywać własne słabości.


14 stycznia 2015

My passion.

Dziś chciałabym wam opowiedzieć o czymś, co dla większości z nas jest bardzo ważne. Pasja, jest dla mnie czymś, co nadaje naszemu życiu sens, dzięki czemu staram się jeszcze bardziej, gdyż chcę być coraz lepsza w tym co robię.Dzięki temu mam cel w życiu, do którego staram się dążyć, bo wiem, że gdy mi się to w końcu uda, będę z siebie bardzo zadowolona i dumna. W tym poście chcę wam opisać moje pasje i powiedzieć kilka słów na temat tego, jak to wszystko się zaczęło.

FOTOGRAFIA
Gdy zobaczyłam na internecie piękne zdjęcia, idealnej jakości sama chciałam potrafić zrobić "coś takiego", lecz nie miałam do tego warunków. Zdjęcia robione telefonem, owszem były ładne, ale nie dorównywały tym, które były wtedy moim wzorcem. Możliwość robienia takich zdjęć miałam dopiero wtedy, gdy zakupiłam sobie lustrzankę Nikon D5100 z obiektywem już troszeczkę lepszym od podstawowego jakim jest 18-105. Myślę że ten sprzęt jest jak najbardziej odpowiedni do udoskonalania mojej pasji, jaką jest fotografia. Teraz śmiało mogę stwierdzić, że zdjęcia wykonane przeze mnie są naprawdę dobre. :) Zresztą, sami oceńcie:


 (Jeśli mielibyście ochotę zobaczyć więcej zdjęć moje autorstwa zapraszam Was na mojego fanpage'a na Facebooku: NataliaGrudniakPhotography.)

KARATE
Ten sport zaczęłam trenować gdy miałam osiem lat. Łatwo obliczyć, że gdy teraz mam lat czternaście karate trenuje już aż 6 lat. Jestem na każdym treningu, uczestniczę w każdych zawodach. Cóż mogę powiedzieć? Po prostu się wkręciłam. Chcę być coraz lepsza, zdawać na coraz wyższy pas, wygrywać coraz więcej medali! Oczywiście, zdarzają mi się również przegrane, lecz każda przegrana dodaje mi skrzydeł. Wiem później nad czym mam pracować, aby na kolejnych zawodach poszło mi jeszcze lepiej. O to chodzi w tym sporcie. przegrane powinny nas uskrzydlać. Dzięki nim wiemy, nad czym MUSIMY pracować. Nie chce z tego rezygnować, bo dzięki temu jestem kimś lepszym. Obecnie mam niebieski pas. Mam zamiar w przyszłości zdobyć czarny, lecz będę musiała włożyć w to wieeele pracy. :) Orzełek na piersi oznacza to, że wraz z kilkoma osobami z naszego klubu znajdujemy się w Kadrze Polski.

(Zdjęcia zrobione podczas występu na tegorocznym WOŚP'ie. Nie wyglądam na nich najlepiej, ale chciałam wam je pokazać, gdyż widać na nich strój w jakim ćwiczymy- Kimono.)

Jak zawsze mam nadzieję, że ten post was zaciekawił. Mam nadzieję również, że dzięki niemu, wiecie czym dla mnie jest pasja i jak ją traktuje. Niektórzy mogą pomyśleć, że to nic nie zmienia w naszym życiu. Tak jak pisałam na początku, dla mnie jest to czymś więcej niż zwykłym zajęciem czasu.


2 stycznia 2015

Recenzja balsamu do ust EOS

Szczęśliwą posiadaczką balsamów do ust jestem już od około dwóch miesięcy.Muszę Wam powiedzieć, że już po pierwszym posmarowaniu ust tym balsamem urzekł mnie on. Zakochałam się w nim na zabój, przyznaję się bez bicia, że od balsamów EOS jestem uzależniona... Wcześniej posiadałam pomadki z firmy Nivea w sztyfcie i myślałam, że to co mam było zupełnie wystarczające. Jajeczko zostało zakupione dla mnie, przez moją ciocię w Stanach. Zwróciło ono moją uwagę głównie ze względu na wygląd oraz wiele pozytywnych opinii, o których czytałam w internecie i słyszałam na YouTube. Na razie do połowy zużyłam jajeczko o smaku miętowym i na podstawie tego stwierdziłam, że jestem gotowa by zrecenzować wam te balsamy na podstawie Fresh Mint.

Opakowanie EOS'ów wykonane jest z grubej, powlekanej gumy (kolor inny w zależności od smaku), który nie jest tak ciężki, na jakiego wygląda. Pomadkę wystarczy odkręcić i posmarować nią usta tyle razy w ciągu dnia ile się potrzebuje. (Ja robię to dosłownie kilka razy dziennie :p) Moim zdaniem jest to bardzo duży plus, gdyż nie wygląda on jak większość balsamów do ust, które na co dzień możemy dostać w sklepach. Kolejnym plusem tegoż to balsamu jest długotrwałość nawilżenia i przecudowny zapach. Muszę wam przyznać, że każdy z czterech kolorów, które posiadam, pachnie wyjątkowo i niepowtarzalnie. Cena w Stanach (mówię tutaj ogólnie, gdyż nie wiem gdzie dokładnie ciocia zakupiła go) to około 4 dolary, co w tamtym okresie wynosiło około 12 złotych. Jest to bardzo korzystna cena biorąc pod uwagę ceny z drogerii internetowych. Mogłabym słodzić i słodzić, lecz jestem też zmuszona powiedzieć o jedynym minusie, który tak naprawdę udało mi się wychwycić.


Jedynym minusem tego produktu jest dostępność. Stacjonarnie w Polsce nie kupimy go nigdzie. Coraz częściej spotykamy go w drogeriach internetowych typu Cocolita czy po prostu na Allegro, lecz tam ceny razem z wysyłką nie są za bardzo dla nas korzystne, choć nie są też nie wiadomo jak wysokie :)

Mam nadzieję, że dzięki mojej recenzji, jeśli zastanawialiście się nad tym balsamem zdecydujecie się na niego i będziecie zadowoleni równie bardzo jak ja.Mając taką możliwość, najchętniej wykupiłabym wszystkie kolory od razu,aby mieć zapas i by nigdy mi ich nie brakło! :)


.....................................................................................................
Uwaga!
Chciałam wam powiedzieć, że mam na sprzedaż dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest telefon Samsung Galaxy s3 mini, w stanie idealnym zero rysek. W gratisie dodaje dwie obudowy (zwykłą czarną i jedną w kształcie sticza).
Drugą rzeczą są Converse All Star w kolorze neonowo-żółtym roz. 39. Trampki te są w bardzo dobrym stanie, zadbane, noszone zaledwie kilkanaście razy.
Jeśli chcielibyście poznać więcej informacji lub chcielibyście zobaczyć zdjęcia danej rzeczy zapraszam was na mojego maila -nataliagrudniak@wp.pl-. W temacie wiadomości piszcie albo Converse albo Samsung Galaxy s3 mini w zależności od tego, co was interesuje. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny, kto przygarnie którąś z tych rzeczy :)
.....................................................................................................